Polecamy
Kiedy ze sznurka powstają prawdziwe dzieła – rozmowa z Pauliną, autorką makramowysplot.com
DIY

Kiedy ze sznurka powstają prawdziwe dzieła – rozmowa z Pauliną, autorką makramowysplot.com

Potrzebujesz ok. 7 min. aby przeczytać ten wpis

Pasja, radość i wdzięczność – tym otacza się na co dzień Paulina Kmiecik, która tworzy unikalne dekoracje w postaci makram. Czy jest to trudne? Jak zacząć i się motywować? W czym tkwi kwintesencja rękodzieła? Zapraszam na rozmowę z autorką makramowysplot.com.

Joanna Brzykcy: Na pierwszy rzut oka, zrobienie makramy wydaje się trudne i czasochłonne. Czy rzeczywiście tak jest?

Paulina Kmiecik: Wykonanie makramy wymaga nauczenia się kilku podstawowych splotów. Wystarczą 2-3 sploty, by wykonać naprawdę ciekawą makramę ścienną. Jeden splot to najczęściej dwa przeciągnięcia sznurka w konkretnym kierunku. Czy jest więc to trudne? Zdecydowanie nie! 

Zupełnie jednak inaczej wygląda kwestia pracochłonności i czasochłonności tego hobby. Wykonanie jednej makramy to na początku często godziny zaplatania, ale i rozplątywania sznurków. Jest to zajęcie wymagające skupienia i powtarzalności, co z doświadczenia wiem, jednych potrafi zaczarować, a innych zirytować 🙂

J.B.: Skąd pomysł na takie hobby i jednocześnie pracę?

P.K.: Od dziecka miałam styczność z kreatywnymi formami spędzania czasu, jednak szybko szukałam sobie nowych zajęć i żadne nie potrafiło mnie pochłonąć na dłużej.

Moja przygoda z makramą zaczęła się zupełnie przypadkowo. Któregoś razu w antykwariacie znalazłam książkę o makramie i postanowiłam spróbować.

Zrobiłam jedną, drugą, trzecią makramę i naprawdę mi się to spodobało. Byłam wtedy jeszcze w trakcie studiów, nie pracowałam już, bo oczekiwałam przyjścia na świat naszej córki, więc sporo czasu spędzałam w domu. 

Cały wolny czas poświęcałam na wyplatanie. Mąż któregoś razu zmotywował mnie do zamieszczenia zdjęć moich prac w internecie i po chwili otrzymałam pierwsze wiadomości z pytaniem, czy taką makramę można u mnie zamówić. 

Po narodzinach mojej córki, okazało się, że świetnie się dogadujemy wyplatając razem, więc postanowiłam otworzyć swój sklep i założyć działalność.

Zawsze marzyłam o tym, by móc z dzieckiem być blisko, w domu, najdłużej jak będzie to możliwe, a założenie swojej firmy dało mi taką możliwość i tak już ponad dwa lata razem się spełniamy, realizujemy i wyplatamy.

J.B.: Co byś poradziła osobie, która chciałaby zacząć swoją przygodę z rękodziełem, w tym makramami?

P.K.: Jeśli chodzi o samo rękodzieło, to pamiętać, o tym, że jest naprawdę mnóstwo możliwości i rodzajów rękodzieła, którym można się zajmować. Ja, nim odkryłam technikę makramy, robiłam naprawdę ogromnie dużo różnych rzeczy – rysowałam, malowałam, szyłam, robiłam wianki, kaligrafowałam, miałam styczność z ceramiką, a i teraz, kiedy już technikę makramy pokochałam całym sercem, wieczorami próbuję nowych rzeczy. 

Myślę więc, że należy być otwartym na różne możliwości, bo to one są drogą do rozwoju. Jeśli chodzi natomiast o jakąś już konkretną dziedzinę rękodzieła, jak chociażby technikę makramy, to najlepszym sposobem, moim zdaniem, jest znalezienie jakiejś odpowiedniej formy nauki. 

Obecnie mamy wiele możliwości, więc nie warto się szybko zniechęcać. Każdy z nas uczy się inaczej, więc możemy zapisać się na warsztaty, znaleźć jakiś kurs online, kupić książkę, poczytać – wszystko w zależności od naszych upodobań.

J.B.: Czy można nauczyć się robienia makramy online? 

P.K.: Myślę, że czas pandemii udowodnił nam, że siedząc na kanapie jesteśmy w stanie podbić świat, więc nauczenie się techniki makramy to przy tym pestka 🙂 

Jak już wcześniej wspomniałam, wiele zależy od tego, jak lubimy się uczyć. O technice makramy napisałam swoją książkę, w której jest naprawdę wiele świetnych zdjęć, dokładnie pokazujących etapy tworzenia. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że są osoby, którym łatwiej zrozumieć, widząc cały proces twórczy, uchwycony nie tylko na zdjęciach, stąd też tak wiele możliwości, jeśli chodzi o kreatywne warsztaty czy kursy. 

Wychodząc im naprzeciw, stworzyłam swój warsztat w formie online, który pozwala na naukę podstawowych węzłów oraz umożliwia stworzenie swojej makramy od początku do końca. Wszystkie instrukcje zawarte są w ebooku, który zawiera również zdjęcia „krok po kroku”, a cały proces twórczy można obejrzeć na dołączonym filmie i stworzyć makramę razem ze mną.

J.B.: Co Cię inspiruje do tworzenia dekoracji?

P.K.: Wydaje mi się, że dla mnie inspiracją jest czas. Na co dzień wyplatam makramy na zamówienie, makramy stworzone przeze mnie, ze stałymi wzorami, powtarzającymi się sekwencjami. 

Bardzo lubię tę ich powtarzalność i ogromnie satysfakcjonuje mnie tworzenie takich samych „produktów” i dążenie do tego, by mimo bycia produktem rękodzielniczym, były niemalże identyczne.

Raz na jakiś czas dochodzę jednak do momentu, w którym potrzebuje zmian i wtedy właśnie siadam i po prostu tworzę coś innego. 

Wiadomo, nie zawsze jest to coś, co finalnie podoba mi bardziej, niż to co robiłam wcześniej, ale jest to miła forma odskoczni. Tak na przykład teraz, po naprawdę intensywnym czasie wyplatania, zrozumiałam, że potrzebuję czegoś zupełnie innego i  w wolnym czasie eksperymentuję z innymi technikami.

J.B.: Jakie było najciekawsze miejsce albo aranżacja z Twoją makramą?

Myślę, że nie miałam jeszcze okazji zobaczyć swojej makramy w jakimś zupełnie innym, niezwykle ciekawym, wyróżniającym się miejscu, które odbiegałoby od pozostałych aranżacji. 

Każde zdjęcie, jakie otrzymuję od swoich klientów, jest dla mnie ogromną motywacją i bardzo cieszy mnie, że ktoś decyduje się na zakup mojej makramy, niezależnie czy powiesi ją w salonie, czy wykorzysta jako ślubną ściankę.

Z pewnością wyjątkowo czuję się wyplatając do miejsc, w których makramy pokazane są większej liczbie osób, takich jak restauracje, pensjonaty, gabloty sklepowe, kwiaciarnie. 

Kiedyś miałam na przykład okazję wyplatać makramy dla znanej polskiej rekwizytorni, obsługującej duże polskie produkcje i z tej współpracy jestem naprawdę dumna 🙂

J.B.: Wykonujesz też makramy na zamówienie? Czy można je spersonalizować?

P.K.: W swoim sklepie posiadam wiele różnych wzorów i rozmiarów makram, które można łatwo dopasować do swoich wnętrz. Zdarza się jednak, że odzywają się do mnie klienci o sprecyzowanych potrzebach i wymaganiach, zarówno na makramy ścienne czy inne makramowe projekty.

Personalizowanie zamówień zaczyna się więc na dostosowaniu koloru, czy rozmiaru danej makramy, a kończy na zupełnie nowym projekcie, np. makramowej lampy, czy makramowego fotela.

J.B.: Dziękuję bardzo za rozmowę i życzę powodzenia w tworzeniu kolejnych dzieł!

Źródło zdjęcia: Paulina Kmiecik

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

Rekomendowane
Jak zorganizować wesele w plenerze?
Jak zorganizować wesele w plenerze?
Wesele w plenerze cieszy się w ostatnim czasie dużą popularnością wśród par młodych i nie ma w tym nic dziwnego. Świeże powietrze, korzystanie z pięknej pogody, jeśli ta tylko dopisze, i zdjęcia w otoczeniu natury to coś, co pozostaje w pamięci do końca życia.
Jak zorganizować urodziny dla dziecka w domu?
Jak zorganizować urodziny dla dziecka w domu?
Przygotowanie urodzin dziecka w domu wcale nie musi być takie skomplikowane. Istotne jest jednak to, by się do tego odpowiednio przygotować i wszystko skrupulatnie zaplanować. O czym trzeba pamiętać, by impreza była niezapomniana?
O co warto wzbogacić swoją kolekcję ubrań?
O co warto wzbogacić swoją kolekcję ubrań?
Kolekcja ubrań powinna być bogata w elementy nie tylko atrakcyjne estetycznie, ale także ponadczasowe i funkcjonalne.
Ostatnie wpisy